You are currently viewing Pobyt w hotelu należącym do narzeczonego

Pobyt w hotelu należącym do narzeczonego

 

Przemka poznałam na wakacjach w Turcji. Było tam wielu gości z kraju, jednak to on zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pochodził ze Żnina a ja dostane znałam tę miejscowość. Szybko załapaliśmy kontakt i dowiedziałam się, że Przemek prowadził własny interes. Dopiero jak wróciliśmy do kraju, to przyznał się, że jest właścicielem jednego z największych hoteli, co mi zaimponowało.

Obsługa na wysokim poziomie w odwiedzonym hotelu

hotel w ŻninieZ Przemkiem utrzymywałam dość bliskie relacje, bo od razu wpadł mi w oko. Po pół roku mi się oświadczył a ja się zgodziłam, ponieważ idealnie do siebie pasowaliśmy. Nigdy nie byłam w Piotra hotelu, ale zaprosił mnie do niego na weekend, dlatego chętnie się zgodziłam, bo chciałam zobaczyć jak wyglądał jego hotel w Żninie, którym tak się szczycił. W piątek wzięłam wolne w pracy i już rano pojechałam do Żnina. Hotel zlokalizowałam bez problemu, bo był to jeden z największych i doskonale wiedziałam, że trafiłam w odpowiednie miejsce. Piotr w tym czasie miał wyjazd, ale poinformował obsługę hotelu o mojej wizycie i mieli się mną odpowiednio zaopiekować. Kiedy weszłam do rejestracji, to kobieta od razu wiedziała kim jestem. Przemek pokazał moje zdjęcie pracownikom hotelu, ażeby mieć pewność, że zostanę obsłużona na najwyższym poziomie i za nic nie będę musiała płacić. Otrzymałam komfortowy apartament z pięknym widokiem. Byłam podekscytowana pobytem w tym hotelu, ponieważ czułam się jak księżniczka. Każdy spełniał moje prośby a ludzie zawsze byli mili u uśmiechnięci. Korzystałam ze wszystkich atrakcji, które oferował hotel mojego narzeczonego i za nic nie musiałam płacić. W takim hotelu, to mogłabym zamieszkać na stałe, tak bardzo mi się podobało. Przemek zadzwonił do mnie w sobotę wieczorem, ażeby dopytać jak mi upływa pobyt w jego hotelu a ja o wszystkim mu opowiedziałam. Oczywiście pochwaliłam obsługę, która była na najwyższym poziomie.

Mój narzeczony w hotelu pojawił się w niedzielę wieczorem. Opowiedział mi o spotkaniu, na które miał jechać i z tego co mówił, było ono bardzo owocne. Przemek zdecydował, że nasz ślub odbędzie się w jego hotelu, ponieważ dysponował ogromną salą weselną i ten pomysł zdecydowanie mi się spodobał. Nie mogłam się już doczekać tego najważniejszego w moim życiu dnia.